Wolność czy dyscyplina?
Wolność w systemach edukacyjnych wpływa na rozwój, powoduje uaktywnianie się i twórczą postawę uczniów. Dzisiejsza szkoła i modele nauczania kładą nacisk na indywidualne podejście do ucznia i jego pełny rozwój. Jedną z tych możliwości upatrywano w edukacji bez stopni. Rozważania nad ideą szkół bez ocen otwiera pogląd zachodnio – niemieckiego humanisty Friedricha Wolfa, który twierdził że, „(…) biada szkole, która po to, aby uczyć musi uciekać się do oceniania (…).
Oceny są kluczem systemu, który polega na władzy, przymusie, zewnętrznym sterowaniu. Słabość i konsekwencje oceniania dehumanizującego w przeważającej mierze stosunki międzyludzkie w szkole dotyczą nie tylko uczniów, ale i nauczycieli. Rezygnacja z rutynowego klasyfikowania ucznia przy pomocy stopni na rzecz oceny opisowej, przede wszystkim kształtuje właściwe nastawienie do nauki, konkretnie motywuje do pracy, sprzyja rozwojowi nawyków i samokontroli, budzi twórczą aktywność, sprzyja tworzeniu się w klasie swobodnej atmosfery pracy i współpartnerskich stosunków między uczniem i nauczycielem. Szkoła jako miejsce zdobywania wiedzy przez uczenie się i zdobywanie najwartościowszych cech charakteru, powinna kształtować poczucie ludzkiej godności i wartości.
Nadziei i szansy dla polskiej szkoły zaczęto także upatrywać w tworzeniu klas autorskich. Szkoły te przyjmują w swoich założeniach nominalnych odejście od dogmatów tradycyjnej pedagogiki i zapewnienie nauczycielom i uczniom możliwości swobodnych poszukiwań twórczego myślenia i działania. Klasy autorskie obok funkcji kształcących, mogą spełniać jeszcze dodatkowo funkcję emancypacyjną i prowokacyjną. Gwarantują urzeczywistnienie nowych, niestandardowych, eksperymentalnych form, treści czy metod kształcenia, innej w odróżnieniu od powszechnie znanych i stosowanych koncepcji czy strategii podejścia do uczniów, nauczycieli lub rodziców. Mówiąc o wolności w edukacji, zawsze trzeba mieć na myśli jej aspekt osobotwórczy, dotyczący osobistego podejmowania decyzji i ponoszenia odpowiedzialności za własne wybory. Istotne jest uczenie wolnego kierowania własnym losem, opartego na osobistej odpowiedzialności i na prawie, wychowanie do odwagi bycia wolnym. Wolny wybór musi odnosić się również do decyzji na temat rozmiarów i zakresu wolności w edukacji. Wolność w klasie zależy zawsze od potrzeb i możliwości uczniów oraz ich nauczycieli. Powstaje jednak zasadnicze pytanie: czy wolność zawsze musi oznaczać porządek i normalność?
Alternatywność może być jednak mitem w nienormalnie funkcjonującej oświacie, zmieniając podstawowe kryterium odróżniania szkół od siebie. Szkoła jest społecznością ludzi wolnych, a więc – wolny uczeń, wolny nauczyciel, wolny dyrektor. Szkolną przestrzeń wypełnia uczniowska samodzielność w podejmowaniu działań wynikających z dokonanego wyboru drogi życiowej, autonomia nauczyciela, przejawiająca się w metodycznych i pedagogicznych decyzjach oraz prawo dyrektora do nadania szkole piętna własnej osobowości. Czy możliwe jest jednak poczucie bezpieczeństwa, ładu, przy jednoczesnym zachowaniu wolności? Wolność jest koniecznym warunkiem ładu. Niejednokrotnie ład można utożsamiać z dyscypliną. Czyma to wpływ na późniejsze funkcjonowanie człowieka w życiu? Dyscyplinę szkolną można pojmować jako środek, ale również jako cel działań dydaktyczno–wychowawczych. Jako cel sam w sobie jest ona tylko i wyłącznie demonstracją siły i władzy nauczyciela. Dyscyplina jako środek, najczęściej przyjmuje charakter działań prewencyjnych. Uzasadnia mianowicie wartości ustalonego porządku oraz stwarza uczniom możliwość uświadomienia sobie, że stawiane im wymagania wynikają z faktu współżycia z innymi i reguł uczenia się. Uczenie się wymaga także dyscypliny wewnętrznej – przestrzegania reguł myślenia, wytrwałości w pokonywaniu trudności, skupienia i zaangażowania, cierpliwości w oczekiwaniu na efekt swojej pracy. W takim ujęciu dyscyplina jest środkiem pomagającym uczniom odnosić sukcesy w uczeniu się, osiąganiu pełnej autonomii, a nauczyciel powinien ich w tym wspierać. Dyscyplina jako środek może doprowadzić ucznia do sukcesu. Sukces jest więc celem – dyscyplina środkiem.
Wychowawca powinien troszczyć się o ukazanie granic wolności. Wychowanie nie może obyć się bez jakiejś definicji zła i dobra, jakiegoś minimum etyczności. Dzieci, które zyskują za dużo wolności, pędzą przez życie bez rozeznania, na chybił trafił wypróbowują rzeczy i mogą sobie tym bardzo zaszkodzić. Doświadczanie wolności bez jasnego ustalania granic, skłania do permanentnego ich przekraczania. Dzieci dążą do coraz większej wolności. Jednakże z wolności można wyciągnąć korzyść tylko wtedy, gdy jednocześnie zdamy sobie sprawę z tego, iż kryje ona także niebezpieczeństwo podjęcia błędnej decyzji i dlatego wymaga zdyscyplinowanego zachowania. Czy wolność i władza jaką daje się dzieciom, zaowocuje jednak wyłącznie ich pozytywnym rozwojem? Obraz młodzieży w dzisiejszych szkołach poddaje to w wątpliwość. Niestety naszej młodzieży coraz częściej wydaje się, że to co mówią i jak postępują jest najważniejsze, a polem do tego jest nie tylko dom, podwórko, ale przede wszystkim szkoła. Wychowanie w wolności kształtować może osoby wszechstronnie rozwinięte, twórcze, pełne aspiracji, które dążą do osiągnięcia wyznaczonego sobie celu. Nawet obecne warunki na rynku pracy nie zniechęcą takiej osoby, a stać się może wręcz odwrotnie, gdzie duża konkurencja zmobilizuje do bardziej wytężonej pracy. Dla niektórych choć odrobina dyscypliny, jest wręcz konieczna. To jak człowiek odnajdzie się i będzie postępował we współczesnym świecie, zależy tylko od jego cech indywidualnych. Wolność to cenna wartość, jednak trzeba wytyczyć jej określone granice. Zwłaszcza jeśli chodzi o ludzi młodych. Bardzo łatwo bowiem jest się w niej pogubić. Tylko człowiek suwerenny, autonomiczny, dysponujący własnym fundamentem filozoficznym i etycznym może sam siebie realizować, postępować w pełni odpowiedzialnie i w duchu współodpowiedzialności, być samodzielnym, tolerancyjnym i solidarnym, a zatem i podmiotem o wysokich kompetencjach społecznych. Szkoła już od pierwszego dnia nauki musi urzeczywistniać te cele, aby ludzie byli samodzielni i by potrafili tworzyć świat zgodnie z własnymi możliwościami, w tym także samych siebie. Musi to jednak robić bardzo umiejętnie.

